Wszystkie wpisy, których autorem jest ks. Mirosław Matuszny

Uważaj, o co prosisz…

Panie Boże, daj mi to, o co proszę, a ja w zamian… Któż z nas nie zna takiej modlitwy? Przypomina mi się motyw jednego z filmów, którego tytułu dzisiaj już nie pamiętam. Mąż dowiaduje się o wypadku samochodowym swojej żony. Przyjeżdża natychmiast do szpitala i słysząc od lekarzy, że sytuacja jest bardzo ciężka, udaje się do szpitalnej kaplicy, gdzie błaga wręcz Boga: „daruj jej życie. Nawet gdybym miał się nią opiekować do końca życia, gdyby miała nigdy już  nie wstać z łóżka, będę przy niej, ale mi jej nie zabieraj.” O ile nie pamiętam już samej końcówki filmu, o tyle przypominam sobie, że Bóg wysłuchał modlitwę tego człowieka. Tyle, że on nie był przygotowany na otrzymanie tego, o co prosił. Wówczas zaczął się dramat ich obojga.

         Tyle razy prosimy o coś Boga. Jesteśmy przekonani, że wybieramy najlepszą z możliwych opcji. Błagamy, wręcz targujemy się na kolanach, staramy się brać Ojca Niebieskiego na litość. Wszak w danej chwili wydaje nam się, że to my mamy rację, a Bóg się myli. Nie zawsze jednak do końca mamy świadomość, o co prosimy. Nie zawsze jesteśmy przygotowani na wysłuchanie nas, mimo że nasza modlitwa może trwać całe lata.

         Oto w dzisiejszej Ewangelii mamy przykład Zachariasza, który przez całe życie modlił się o dwie rzeczy. Pierwsza, mimo że kończył już prawie posługę kapłana, nigdy nie został wylosowany, aby wejść do przybytku i złożycie wiarę kadzenia. Druga zaś to sprawa potomka. On i Elżbieta nie mogli mieć dziecka. W oczach ludzi uchodziło to za napiętnowanie, wręcz za karę Bożą. I oto tuż przed końcem posługi los pada właśnie na Zachariasza. Staje się to, o czym marzył i do czego przygotował się przez całe swoje życie. Jakby tego zaś było mało przybytku ma widzenie. Anioł oznajmia mu, że także jego druga jego modlitwa będzie wysłuchana. Tyle że on i Elżbieta są teraz w podeszłym wieku. Czy dla Boga jest jednak coś niemożliwego? Owa chwila zwątpienia sprawia, że po dziś dzień inaczej patrzymy na Zwiastowanie Zachariasza i Zwiastowanie Maryi. Maryja też nie rozumie zaistniałej sytuacji. Pyta się o to, jak to się stanie. Przecież nie mieszka jeszcze z mężem. Jednak ponad wszystko okazuje Bogu wiarę.

         Trudno nam jest po wielokroć zgodzić się z wolą Bożą. Często, gdy otrzymamy to o co prosimy, zapominamy o Bogu i zaczynamy swoje dalsze życie. Tymczasem Bóg nie jest i nie może być dodatkiem do naszego życia. On jest Ojcem. Jest naszym Stworzycielem i wychowawcą. Jego decyzje nie mają ratować naszej sytuacji wtedy, kiedy jest nam trudno, ale w swojej Opatrzności Bóg prowadzi nas ku bramom raju. Kiedy klękamy do modlitwy, warto, abyśmy pamiętali, że winna się ona kończyć „Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie.” Inaczej zawsze ryzykujemy, że prosimy o ciężar, którego nie będziemy w stanie udźwignąć, o sukces, który nas przerośnie. O sytuację, gdzie będziemy mieli do  Boga żal, że wysłuchał naszej modlitwy.

         Zatem, marana tha, przyjdź, panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Sdz 13, 2-7. 24-25a)
Anioł zapowiada narodzenie Samsona

Czytanie z Księgi Sędziów.

W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pański ukazał się owej kobiecie, mówiąc jej: «Oto teraz jesteś niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraelitów z rąk filistyńskich».
Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: «Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby oblicze anioła Bożego, pełne dostojeństwa. Nie pytałam go, skąd przybył, a on nie oznajmił mi swego imienia. Rzekł do mnie: „Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci”».
Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. Duch zaś Pana począł na niego oddziaływać.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 71, 3-4a. 5-6ab. 16-17)

Refren: Będę opiewał chwałę Twoją, Boże.

Bądź dla mnie skałą schronienia, *
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić.
Bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą, *
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, *
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin, *
od łona matki moim opiekunem.

Opowiem o potędze Pana, *
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości, *
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Korzeniu Jessego, który stoisz jako sztandar narodów,
przyjdź nas uwolnić, racz dłużej nie zwlekać.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 1, 5-25)
Archanioł Gabriel zapowiada narodzenie Jana Chrzciciela

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza.

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach.
Kiedy Zachariasz według wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł w udziale los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie ofiary kadzenia.
Wtedy ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego.
Lecz anioł rzekł do niego: «Nie bój się, Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu cieszyć się będzie z jego narodzin. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony zostanie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, ich Boga; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do rozwagi sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały». Na to rzekł Zachariasz do anioła: «Po czym to poznam? Bo ja sam jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku».
Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, stojący przed Bogiem. I zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę radosną nowinę. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie».
Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, zrozumieli więc, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy.
A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i kryła się z tym przez pięć miesięcy, mówiąc: «Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi».

Oto słowo Pańskie.

Zrozumieć znak

Całe nasze życie posługujemy się różnymi znakami. Trudno sobie wyobrazić, wyobrazić podróż samochodem bez znaków drogowych, bez znaków na mapie, bez znaków w nawigacji. Nasz język również złożony jest ze znaków. Od liter poprzez wyrazy, zdania, a także Znaki interpunkcyjne czy w muzyce zapisy nutowe.

         Wyobraźmy sobie, że siedzimy na sali wykładowej i oto przychodzi profesor, który zaczyna do nas przemawiać w obcym języku. Najpierw zapewne byłaby jakaś konsternacja, poszukiwanie ludzi, którzy powinni byli tłumaczyć. Rozglądanie się, czy przypadkiem profesor nie dostarczył wcześniej jakiś materiałów, w których jego wykład będzie przetłumaczony na język dla nas zrozumiały. Po pewnym czasie pojawiły się uśmiechy komentarze, aż wreszcie studenci zajęliby się czymś, co zupełnie odwróciło by ich uwagę od prowadzonego wykładu.

         Jak wielu ludzi chodzących do Kościoła tak właśnie zachowuje się na mszy świętej? Czyż nie, dlatego właśnie, że nie rozumieją znaków, które w Liturgii uobecnia ją nam Chrystusa. Wartość swojej obecności w kościele postrzegają jedynie przez pryzmat bardziej lub mniej udanego kazania, śpiewu, organisty, tudzież innych wydarzeń, które tak naprawdę są o wiele mniej istotne od serca Liturgii.

         Gdzie w tym wszystkim jest Chrystus? Gdzie jest Jego ofiara? Wieczernik i Krzyż, pod którym zbieramy się, aby Dostąpić zbawienia? Miniony czas tak zwanej cowidozy jeszcze bardziej zrealizował nasz udział w Liturgii. Wmawiano nam, że przecież możemy obejrzeć mszę w telewizji i że jest to dokładnie to samo. Ilu ludzi, wówczas nie rozumiejąc niczego mówiło, że teraz mogą sobie wybrać, czy uczestniczyć we mszy z Częstochowy z Łagiewnik czy z jakiegokolwiek innego miejsca w Polsce, w tym z parafialnego kościoła?

         Jesteśmy na niecały tydzień przed wigilią Bożego Narodzenia. Ten szczególny dzień, zwłaszcza w polskiej rzeczywistości, obfituje w znaki i gesty, które powinny prowadzić nas wprost do przybliżenia się ku tajemnicy Bożego Narodzenia. Czy tak się stanie? Jakie znaczenie ma dla nas jeszcze symbol opłatka, składanych sobie życzeń puste miejsce przy stole? Ilu ludzi niewierzących, niechodzących do kościoła tego dnia pobożnie zgromadzi się przy stole i może nawet uczyni znak Krzyża Świętego, pomijając już słowa świętej Ewangelii? Puste znaki, niezrozumiałe gesty i tajemnicze słowa, które gdzieś będą jeszcze echem tego, co w sercach kiedyś było świątynią Boga.

         W tym roku mam najdłuższy adwent z możliwych. Jest jeszcze czas. Może właśnie teraz trzeba zrobić głęboki rachunek sumienia, pójść jeszcze do spowiedzi i spróbować przeżyć ten dzień i jak rodzinną celebrację, mowę znaków i gestów, które na nowo przypomną nam, że obchodzić będziemy Boże Narodzenie.

A zatem marna tha przyjdź, panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 7, 10-14)
Panna pocznie i porodzi Syna

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Pan przemówił do Achaza tymi słowami: «Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze!».
Lecz Achaz odpowiedział: «Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę».
Wtedy rzekł Izajasz:
«Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam uprzykrzać się ludziom, iż uprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 24, 1-2. 3-4. 5-6)

Refren: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały.

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, *
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził *
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana, *
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, *
którego dusza nie lgnęła do marności.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana *
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają, *
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

DRUGIE CZYTANIE (Rz 1, 1-7)
Chrystus jest potomkiem Dawida i Synem Bożym

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian.

Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, z powołania apostoł, przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej, którą Bóg przedtem zapowiedział przez swoich proroków w Pismach świętych. Jest to Ewangelia o Jego Synu – pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości pełnym mocy Synem Bożym przez powstanie z martwych – o Jezusie Chrystusie, Panu naszym.
Przez Niego otrzymaliśmy łaskę i urząd apostolski, aby ku chwale Jego imienia pozyskiwać wszystkich pogan dla posłuszeństwa wierze. Wśród nich jesteście i wy powołani przez Jezusa Chrystusa.
Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Mt 1, 23)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna,
któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 1, 18-24)
Jezus urodzi się z Maryi zaślubionej Józefowi, potomkowi Dawida

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.
Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy „Bóg z nami”.
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Oto słowo Pańskie.

Ludzie z rodowodem

Czy chociaż raz w życiu nie zastanawialiście się, w jakim celu Kościół w Ewangelii czyta nam rodowód Jezusa Chrystusa? Nawet ci, którzy czytają Pismo święte, nieraz mają problem ze skojarzeniem poszczególnych imion z okresami historii ludu Izraela. Dla przeciętnego wiernego wybrzmiewa Abraham, Dawid, Józef i może jeszcze jedno lub dwa imiona. Co więc chce nam powiedzieć Kościół przytaczając rodowód Jezusa Chrystusa?

Otóż właśnie to pytanie staje się kluczem do naszych dzisiejszych rozważań, ale także do przeżycia ostatniego etapu Adwentu. W dzisiejszych bowiem czasach przyzwyczailiśmy się żyć jak ludzie bez żadnego rodowodu. Nie pamiętamy o przyszłości, nie myślimy o przyszłości, staliśmy się tymi, którzy chwilą obecną chcą żyć tak, jakby miała nigdy nie minąć.

Tymczasem ów właśnie rodowód pokazuje, jak Bóg pomimo grzechu pierwszych rodziców, nie zrezygnował z człowieka i poprzez całą historię ludzi słabych, grzesznych niejednokrotnie popełniających zbrodnie, prowadził swój plan zbawienia, tak, aby wreszcie ostatecznie doprowadzić go do Syna Bożego Jezusa Chrystusa.

Jezus bowiem przychodzi do grzeszników, aby wykupić tych, którzy podlegali prawu, aby nam dać przybrane synostwo. W Bożym planie nic nie dzieje się przypadkiem. Nikt z nas nie jest pomyłką, człowiekiem bez rodowodu.

Uświadomienie sobie owego Bożego Dziecięctwa oraz przyjęcie miłości Boga, która prowadzi nas ku życiu wiecznemu staje się kluczem do radości płynącej z narodzenia Pana. Zbawiciel przychodzi, aby uleczyć naszą przeszłość, wesprzeć nas teraźniejszości i dodać nadziei na przyszłość, która będzie razem z Nim  w niebie.

Czy jesteśmy na to gotowi? Czy w Bogu odnajdujemy Ojca a w Chrystusie Brata? Jeśli przynajmniej pragniemy, aby tak się stało, może czas właśnie, aby wziąć do ręki Pismo Święte i jedna po drugiej owe osoby wymienione w rodowodzie poznawać patrząc, jak przez całą historię ludzkości Bóg walczył o człowieka i prowadził go do poznania i Objawienia mu Siebie.

Zatem marana tha przyjdź, panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 49, 1a. 2. 8-10)
Chrystus będzie pochodził z pokolenia Judy

Czytanie z Księgi Rodzaju.

Jakub przywołał swoich synów i powiedział do nich: «Zbierzcie się i słuchajcie, synowie Jakuba, słuchajcie Izraela, ojca waszego! Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon!
Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew się czai, gotuje do skoku, do lwicy podobny, któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród jego kolan, aż przyjdzie Ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów!».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 72, 1-2. 3-4ab. 7-8. 17)

Refren: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie.

Boże, przekaż Twój sąd Królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.

Niech góry przyniosą pokój ludowi, *
a wzgórza sprawiedliwość.
Otoczy opieką ubogich z ludu, *
będzie ratował dzieci biedaków.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość *
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, *
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Niech Jego imię trwa na wieki, *
jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.
Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią *
niech wszystkie narody ziemi życzą mu szczęścia.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Mądrości Najwyższego, która zarządzasz wszystkim mocno i łagodnie,
przyjdź i naucz nas drogi roztropności.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 1, 1-17)
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Esrona; Esron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse był ojcem króla Dawida.
Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.

Oto słowo Pańskie.

Cudzoziemcy pośród Bożego Ludu

Kolejna wizja proroka Izajasza przybliża nas do czasów mesjańskich, w którym także cudzoziemcy będą mogli być zaliczani do Bożego ludu. Izajasz upewnia ich, że jeśli przestrzegają szabatu i zachowują, Boże prawo nie zostaną wyłączeni spośród ludu Bożego. Znajdzie się dla nich miejsce także na tej Górze świętej, gdzie Bóg zaprosi swój lud do nowej świątyni.

Obietnica ta w pełni realizuje się w Kościele. Wybraństwo Boże, którego dziedzicem był lud Izraela, zostaje przecież w kościele Chrystusowym rozciągnięte na wszystkie ludy i narody, które przyjęły chrzest w imię Zbawiciela. W dzisiejszych czasach ważne jest, abyśmy o tym pamiętali. Zjednoczenie pomiędzy ludźmi ma nastąpić nie na skutek odrzucenia Ewangelii Chrystusowej, przemilczenia tego, co daje nam Zbawiciel, ale właśnie poprzez zwrócenie się do Niego. On nadaje sens historii świata, w tym historii zbawienia. Mówienie o jakiejkolwiek jedności z pominięciem tego, co daje nam Chrystus, jest wręcz anty Ewangelią. Próbą zastąpienia owej mesjańskiej wizji proroka Izajasza jakąś utopijną koncepcją lewicowych ideologii.

Nie było, nie ma i nigdy nie będzie prawdziwej jedności między ludźmi bez przyjęcia Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela świata. Inaczej świat nie potrzebowałby Mesjasza. Wystarczyłyby jakieś lewackie umysły, które wcielając w życie swój plan, przyniosłyby pokój, sprawiedliwość i miłość. Tymczasem tam, gdzie owe umysły powstają jedynie leje się krew, przychodzi nieszczęście niesprawiedliwość. Czyż bowiem znamy bardziej zbrodnicze systemy niż komunizm i jego pochodne? Czy ludzkie utopie marzące o niebie na ziemi nie kończyły się jedynie stworzeniem tego, co nazywamy przedsionkiem piekła?

Niepowtarzalność orędzia Jezusa Chrystusa pochodzi właśnie z inspiracji Boga. To w chwili narodzenia Pana Aniołowie śpiewali Chwała Bogu na wysokości, a na Ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.

Pozostaje więc tam z całą mocą odrzucić wszelkie ludzkie pomysły mające za zadanie marginalizowanie obecności Chrystusa w przestrzeni publicznej. Jezus i tylko Jezus przynosi zbawienie. On przynosi prawdziwy pokój. On jest sędzią i rozjemcą narodów. A zatem marana tha, przyjdź, panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 56, 1-3a. 6-8)
Zbawienie jest przeznaczone dla wszystkich narodów

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Tak mówi Pan: «Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić. Błogosławiony człowiek, który tak czyni, i syn człowieczy, który się stosuje do tego, czuwając, by nie pogwałcić szabatu, i pilnując swej ręki, by się nie dopuściła żadnego zła.
Niech cudzoziemiec, który się przyłączył do Pana, nie mówi tak: „Z pewnością Pan wykluczy mnie ze swego ludu”.
Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i aby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów». Tak mówi Pan Bóg, który gromadzi wygnańców Izraela: «Jeszcze mu innych zgromadzę oprócz tych, którzy już zostali zgromadzeni».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 67, 2-3, 4-5, 7-8)

Refren: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi; *
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, *
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą, †
bo rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi

Ziemia wydała swój owoc; *
Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił.
Niech nam Bóg błogosławi *
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przyjdź, Panie, i nawiedź nas w pokoju,
abyśmy się cieszyli wobec Ciebie z czystym sercem.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 5, 33-36)
Jan był lampą, co płonie i świeci

Słowa Ewangelii według Świętego Jana.

Jezus powiedział do Żydów: «Wysłaliście poselstwo do Jana, i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem.
Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał».

Oto słowo Pańskie.

Poślubieni Bogu

Nasz prorok Adwentu, Izajasz pisze dzisiaj o ludzie Bożym jako o tym, który został poślubiony swojemu Stwórcy. Jako nowy lud wybrany Kościół, pamiętamy o tym, że jesteśmy oblubienicą Jezusa Chrystusa. W Nowym Testamencie owa teologia poślubienia ludu Bożego przez swojego Boga jest kontynuowana i rozwijana. Warto o tym pamiętać, kiedy rozwijamy myśli dotyczące miłości Boga, jego miłosierdzia i przebaczenia.

Okazuje się bowiem, że to, co w relacjach międzyludzkich nie nazwalibyśmy nigdy miłością, chcemy postrzegać jako miłość do Boga. Jak postępują ludzie, którzy są sobie zakochani? Spędzają na pewno ze sobą dużo czasu, myślą o sobie, chętnie ze sobą rozmawiają i snują plany na przyszłość. To tylko nieliczne sytuacje, które odzwierciedlają na zewnątrz to, co dzieje się w ludzkich sercach zakochanych osób.

Spróbujmy zatem tę niedoskonałą miarę przyłożyć do miłości człowieka do Boga. W jaki sposób okazujemy miłość naszemu Oblubieńcowi? Jak często w ciągu dnia o nim myślimy? Ile czasu poświęcamy na rozmowę z nim? Na ile chętnie biegniemy o każdej porze dnia, aby spotkać się z nim w Jego Słowie, w Sakramencie Ołtarza. Odpowiedź niestety nasuwa się sama. Więc może przynajmniej tęsknimy za nim? Pragniemy, aby przyszedł do nas? Kiedy przeżywamy Jego święta, kierujemy nasze myśli ku niemu uwalniamy się od trosk doczesnych i chcemy mieć chociaż chwilę na dłuższą modlitwę, refleksję, wzięcie do ręki Pisma Świętego?

Cóż zatem świadczy o naszej miłości do niego? Pragnienia, by trzymał się od nas z daleka, nie wtrącał się w nasze sprawy? Lub to, że z każdym dniem, każdym porankiem mamy nadzieję, że jeszcze nie przyjdzie do nas, nie zakończy naszej historii tutaj na ziemi? Zaiste, wielka, to musi być miłość.

Nasz Oblubieniec jednak wcześniej czy później nadejdzie. Izajasz zapowiada, że chociaż lud oddalił się od Boga i został niejako porzucony przez Niego, to On okaże swoją wierność na nowo przygarnie niewierną żonę. Okaże jej przebaczenie i pojedna ze Sobą. Czy jesteśmy zatem gotowi jako lud Boży otrzymać to przebaczenie Boga? Czy jesteśmy gotowi spędzić całą wieczność z Tym, który nas pierwszy umiłował? Budzą w nas lęk słowa o Sądzie Bożym. Lecz sąd wcale nie musi wyglądać tak, aby przemocą Bóg odpychał nas od siebie i wtrącał oczywiście piekielnych. Jeśli całe życie uciekamy od Niego, mamy nadzieję, że nie nadejdzie, nie chcemy Go znać ani z Nim rozmawiać, bo zaufaliśmy światu, który tak szybko przemija, to czyż w owym momencie Jego przyjścia nie postąpimy podobnie? Jeśli tak postąpimy, ów wybór dokona się na wieczność, miłosierdzie Boga znajdzie zatrzaśnięte drzwi naszych serc. To właśnie nazywamy wiecznym potępieniem.

Jeszcze nie jest za późno, jeszcze możemy na nowo rozpalić ogień miłości względem tego, który nam wybacza i do nas przychodzi. Zatem Marana tha, przyjdź, panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 54, 1-10)
Pan Bóg dotrzyma Przymierza

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Śpiewaj z radości, niepłodna, która nie rodziłaś, wybuchnij weselem i wykrzykuj, która nie doznałaś bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej niż synowie mającej męża, mówi Pan. Poszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego mieszkania, nie krępuj się, wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki! Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody oraz zaludni opuszczone miasta.
Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz, nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia. Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości. I nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa. Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię – Pan Zastępów; Odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi.
Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg: «Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój Odkupiciel.
Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą się poruszyć i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju», mówi Pan, który ma litość nad tobą.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 30, 2 i 4, 5-6, 11-12a i 13b)

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś, *
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie mój, Boże †
z krainy umarłych wywołałeś moją duszę, *
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana, *
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, †
a Jego łaska przez całe życie. *
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, *
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament *
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 3, 4c. 6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;
wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 7, 24-30)
Jan przygotowuje drogę Chrystusowi

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza.

Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. Ale co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: „Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”.
Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on».
I cały lud, który Go słuchał, a nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

Oto słowo Pańskie.

Król Miłosierdzia i Sędzia Sprawiedliwy

Czy nasza Nadzieja złożona w Miłosierdziu Boga? Zdecydowanie tak, gdyby tak nie było Pismo Święte nie zawierałoby słów, że miłosierdzie odnosi triumf nad sądem. A Święty Paweł czy nie przestrzega nas, że jeżeli oczekujemy nadejścia Dnia Pańskiego i staramy się przyspieszyć jego czas, czyż nie powinniśmy baczyć na nasze postępowanie i nasze życie?

Wiele razy krzyczymy w naszym życiu i wołamy wręcz do Boga, że coś jest niesprawiedliwe. Chcielibyśmy wymierzenie jak najszybszej sprawiedliwości tym, którzy przeciwko nam zawinili. Kiedy to jednak my jesteśmy winowajcami, bardzo szybko zwracamy się do wszystkich możliwych instancji z prośbą o miłosierdzie. Nie chcemy pokutować, chcemy miłosierdzia, oczekujemy łaski, pragniemy drugiej szansy.

O tak bez Miłosierdzia Bożego cóż, możemy mieć, co by mogło świadczyć na naszą obronę przed Majestatem Najwyższego? Jakiekolwiek nasze dobre czyny, jakikolwiek poświęcenie, nawet oddanie życia w imię Boga i dla jego spraw uzyskuje znaczenie dopiero wtedy, kiedy Bóg daruje nam grzech i oczyszcza nas od wszelkiej winy. To właśnie jest nasza Nadzieja. Znaleźć nasze dobre czyny, oczyszczone od wszelkiej niedoskonałości, obmyte krwią Baranka.

Jakże zwodnicze i urągające Bogu są te głosy, które otwarcie wieszczą „nie ma po co chodzić do kościoła. Nie ma sensu modlić się. Wystarczy być dobrym człowiekiem…”. Urąganiem religii i urąganiem Bogu jest pokładanie nadziei tylko i wyłącznie we własnym życiu, życiu pełnym usterek, błędów.

Jak wielkim brakiem wiary, jaką naiwnością i głupotą wykazują się ci wszyscy, którzy dla zysku, tak zwanej kariery, pięciu minut w swoim życiu, wykazują się ci wszyscy, którzy otwarcie wypowiadają się przeciwko Bogu i Kościołowi, deklarują, że odrzucają sakramenty, odrzucają Kościół, bo według nich tam mogą znaleźć ludzi grzesznych. Jaki zysk, jaka popularność warte są tego, by ryzykować własnym życiem wiecznym, by gardzić miłosierdziem Boga, by pokładać ufność tylko w sobie i mówić sobie, „jestem lepszy od innych. System doskonalszy, ponieważ nie ma we mnie tych grzechów, które mogą dostrzec u ludzi, którzy chodzą do Kościoła.”

Mowa była już o tym we wczorajszym wpisie, że Kościół jest kliniką dla grzeszników, jednak z tej kliniki mogą skorzystać ci, którzy przychodzą, aby się leczyć. Nie aby atakować lekarzy, personel, zarzucać im brak doskonałości i wytykać ich własne błędy. Wszyscy jesteśmy słabi, jesteśmy grzesznikami. Jednak istotą Kościoła jest ukazywanie świętości Boga, przypominanie, że jego głową jest Jezus Chrystus i odwoływanie się do miłosierdzia Zbawiciela. Korzystanie z tego daru łaski, którym są sakramenty święte. Czytanie i wsłuchiwanie się w słowo Boże oraz pełnienie w życiu tego, co poleca nam Król Miłosierdzia. Ten sam, Który na końcu czasów przyjdzie jako Sędzia Sprawiedliwy.

Marana tha -przyjdź Panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 45, 6b-8. 18. 21b-25)
Niebiosa, spuśćcie Sprawiedliwego

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

«Ja jestem Pan, i nikt poza Mną. Ja czynię światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.
Niebiosa, wysączcie z góry sprawiedliwość i niech obłoki z deszczem ją wyleją! Niechaj ziemia się otworzy, niech zbawienie wyda owoc i razem wzejdzie sprawiedliwość! Ja, Pan, jestem tego Stwórcą».
Albowiem tak mówi Pan, Stworzyciel nieba, On Bogiem, który ukształtował i wykonał ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie: «Ja jestem Pan i nie ma innego.
Czyż nie Ja jestem Panem, a nie ma innego boga prócz Mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną. Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić, wszystkie krańce świata, bo Ja jestem Bogiem i nikt inny!
Przysięgam na siebie samego, z moich ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne. Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie, mówiąc: „Jedynie u Pana jest sprawiedliwość i moc”. Do Niego przyjdą zawstydzeni wszyscy, którzy się na Niego zżymali. W Panu uzyska swe prawo i dostąpi chwały całe plemię Izraela».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 85, 9ab-10, 11-12, 13-14)

Refren: Sprawiedliwego spuśćcie nam, niebiosa.

Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: *
oto ogłasza pokój ludowi i świętym wyznawcom.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie †
dla tych, którzy Mu cześć oddają, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim *
a śladami Jego kroków zbawienie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Iz 40, 9-10)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny,
oto Pan Bóg przyjdzie z mocą.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 7, 18b-23)
Na Chrystusie spełniają się proroctwa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza.

Jan przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów i posłał ich do Jezusa z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Gdy ludzie ci zjawili się u Jezusa, rzekli: «Jan Chrzciciel przysyła nas do Ciebie z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?»
W tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i uwolnił od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. Odpowiedział im więc:
«Idźcie i donieście Janowi to, co widzieliście i słyszeliście: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie».

Oto słowo Pańskie.

Święci gangsterzy

Spróbujmy sobie wyobrazić niecodzienną sytuację. Oto przed szpitalem demonstruje grupa ludzi, żądając, aby wpuszczono ich do środka. Na transparentach mają wypisane nazwy chorób, na które cierpią. Pragną jednak wejść do środka, nie po to, aby się leczyć. Domagają się bowiem prawa, aby móc ze swoimi chorobami zmieniać świat. Niewidomi, domagają się, aby im również wydawano prawo jazdy. Chorzy na choroby zakaźne chcą natychmiast znaleźć pracę w restauracjach. Judzie, którzy nie mogą mówić, chcą zostać zawodowymi mówcami i nauczać w szkołach.

         Swoje pragnienie wyjścia do szpitala uzasadniają, że chcą wyzwolić dyskryminowanych chorych ludzi, którzy są tam poddawani leczeniu. Według protestujących bowiem, nie trzeba nikogo leczyć, trzeba tylko zmienić świat tak, aby nadać prawa tym którym, którzy są ich niesłusznie pozbawieni.

         Czy coś nam to przypomina? Ile razy słyszymy, że Kościół nie jest stowarzyszeniem świętych, ale kliniką dla chorych? Na lekcjach religii wielokrotnie słyszeliśmy, że Kościół jest wspólnotą bosko ludzką. Jest Święty i grzeszny zarazem. Święty, ponieważ jego głową jest Chrystus, który sam jest Święty. Grzeszny zaś, ponieważ ludzie są grzeszni i my grzesznicy potrzebujemy Chrystusa, aby właśnie pozbyć się naszych grzechów. W tym samym jednak czasie widzimy całe grupy ludzi, którzy głośno mówią, że są dyskryminowani w Kościele i próbują zmieniać zasady naszej wiary. Żądają, abyśmy zmienili naszą moralność, ciągle mówią o tym, że oni urządzą po swojemu tę wspólnotę bosko ludzką, tak, aby czuli się w niej dobrze. Domagają się wysłuchania i posłuchania. Wszystko to zaś dzieje się nie dlatego, jakoby faktycznie chcieli być w Kościele, ale aby Kościół stracił swój smak. By przestał nazywać grzech grzechem i mówić o nawróceniu. Aby zamilkł i przestał być groźnym wyrzutem sumienia dla współczesnego świata, który ze swojej grzeszności uczynił swoiste przedstawienie.

         Jeśli słyszymy w Ewangelii, że celnicy i ladacznice wchodzą przed nami do Królestwa niebieskiego, to nie dlatego, jakoby Bóg miał upodobanie w tych grzechach, ale właśnie ze względu na to, że ci ludzie pierwsi zrozumieli swoją grzeszność. Pojęli swój błąd i postanowili się nawrócić. Jeśli więc jest jakaś Nadzieja dla świata, to jest nią prawdziwa wiara i moralność w kościele chrystusowym. Był, jest i będzie on kliniką dla grzeszników, pod warunkiem, że ci szaleńcy, którzy szturmują jego bramy, nie po to, aby zmieniać samych siebie, ale po to, aby zmienić zasady panujące w Kościele, nie zdominują go i nie narzucą mu swoich chorych wizji. Jak mawia Klasyk gatunku, mądremu dość, a zatem Marana tha, przyjdź, panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (So 3, 1-2. 9-13)
Bóg obiecuje zbawienie pokornym

Czytanie z Księgi proroka Sofoniasza.

Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk! Nie słucha głosu i nie przyjmuje ostrzeżenia, nie ufa Panu i nie przybliża się do swego Boga.
Wtedy przywrócę narodom wargi czyste, aby wszyscy wzywali imienia Pana i służyli Mu jednomyślnie. Z tamtej strony rzeki Kusz wielbiciele moi – moi rozproszeni – dar Mi przyniosą.
W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani wypowiadać kłamstw. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by ich przestraszył.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 34, 2-3, 6-7, 17-18, 19 i 23)

Refren: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą pokorni i niech się weselą.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym, *
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc *
i ratuje ich od wszelkiej udręki. Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, *
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich, *
nie zazna kary, kto się doń ucieka.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przyjdź, Panie, a nie zwlekaj,
odpuść grzechy swojego ludu.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 21, 28-32)
Grzesznicy uwierzyli Janowi

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?». Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».

Oto słowo Pańskie.

Skorumpowany prorok

Postać Balaama syna Beora jest niezwykle interesująca. Księga Liczb pisze o nim w momencie, kiedy Izrael jest w drodze do Ziemi Obiecanej. Bardziej niż słowo prorok pasowałby do niego zapewne określenie mag. Zostaje on sprowadzony przez króla Moabu, aby przeklął Izraela. Wiara w to, że słowa owego człowieka mogą mieć moc sprawczą i zaszkodzić Izraelitom wydawała się być bezdyskusyjna. Co ciekawe, Balam syn Beora nie radzi się żadnych pogańskich bóstw,  nie czyni żadnych obrzędów ani nie ma żadnej wizji, która by dała mu odpowiedź na pytanie, co właściwie ma się wydarzyć za jego pośrednictwem. Został wezwany przez króla Moabu i właśnie tam jedzie. Pokonuje drogę na swojej oślicy, która nie jest tu bez znaczenia.

To właśnie owa oślica w pewnym momencie zapiera się, nie chce iść dalej. Mag zatem bije ją i pragnie dalej jechać. Co ciekawe, Biblia mówi, iż oślica przemówiła do niego ludzkim głosem i następnie sam Balam widzi anioła, który zagradza drogę. Okazuje się, że on tego właśnie anioła widziała wcześniej oślica.

To nieprawdopodobna historia zawiera wiem morał. Każdemu, kto ma jakiekolwiek zwierzę w domu nie trzeba tłumaczyć, że stworzenia niejednokrotnie czują i widzą coś, co nie do końca jest dla nas zrozumiałe. Oczywiście nikomu chyba nie zdarzyło się słyszeć jak zwierzę mówi do nas ludzkim głosem. Aby nie skupiać się zbytnio na tym szczególe, który nawet u ludzi mocno wierzących budzi uśmiech, warto spojrzeć, że Baalam syn Beora, który bije swoją oślicę, chce ślepo jechać naprzód, nie widząc zagrożenia. Owa scena pokazuje nam, jak człowiek potrafi ze względów sobie tylko zrozumiałych iść naprzód, podążać ku przepaści, zaślepiony, nie widząc nawet tego, podświadomie czują i widzą zwierzęta.

Ostatecznie jednak ów mag widząc obozy izraelskie zamiast słów przekleństwa, zaczyna błogosławić lud wybrany zmierzający do Ziemi Obiecanej. Co ciekawe, część tej wizji odnieść można bezpośrednio do czasów mesjańskich. Ten, który nadchodzi, ale jeszcze nie teraz. Czyż nie jest to zapowiedź tego, który przyszedł spośród Izraela, aby zbawić świat? Ostatecznie więc ów skorumpowany prorok, mag, Widzący staje się prorokiem Jahwe.

Patrząc na czasy nam współczesne, i dostrzegając znaki jakie zsyła nam Bóg? Być może sami wielokrotnie pytamy się, jak to możliwe, że współcześni prorocy, głosiciele słowa nie widzą tak oczywistych rzeczy, które dzieją się za naszych dni? Milczą, kiedy należy głosić na całe gardło, i odzywają się wówczas, kiedy warto było zamilknąć. Może w naszch adwentowych modlitwach warto niekiedy pomodlić się o takiego osła czy oślicę, która pomoże otworzyć oczy niejednemu współczesnemu prorokowi…

PIERWSZE CZYTANIE (Lb 24, 2-7. 15-17a)
Wschodzi Gwiazda z Jakuba

Czytanie z Księgi Liczb.

Gdy Balaam podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Boży i zaczął głosić swoje pouczenie, mówiąc:
«Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, który pada, a oczy mu się otwierają.
Jakubie, jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu: Niby szerokie doliny potoków, niby ogrody nad brzegami strumieni lub niby aloes, który Pan sadził, niby cedry nad wodami. Płynie woda z jego wiader, a zasiew jego ma wilgoć obfitą; król jego wiele mocniejszy niż Agag, królestwo jego w górę wyniesione».
I wygłosił swoje pouczenie, mówiąc:
«Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, a w wiedzy Najwyższego ma udział, który ogląda widzenie Wszechmocnego, który pada, a oczy mu się otwierają.
Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 25, 4bc-5ab, 6-7bc, 8-9)

Refren: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu, *
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i łaskawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy ubogich dróg swoich.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Ps 85, 8)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Okaż nam, Panie, łaskę swoją
i daj nam swoje zbawienie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 21, 23-27)
Skąd pochodził chrzest Janowy?

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu, pytając: «Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?».
Jezus im odpowiedział: «Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?».
Oni zastanawiali się między sobą: «Jeśli powiemy: „z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?”. A jeśli powiemy: „od ludzi”, to boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka».
Odpowiedzieli więc Jezusowi: «Nie wiemy». On również im odpowiedział: «Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię».

Oto słowo Pańskie.

Magia świąt

Jak co roku, kiedy przychodzą święta, zwłaszcza te Bożego Narodzenia, w ramach odzierania wszystkiego, co chrześcijańskie z jakichkolwiek zależności od sacrum, przynależności do Jezusa i innych elementów, które mogłyby wskazywać na religijny charakter tych uroczystości, także i w tym roku mamy już coraz częściej bombardowanie nas ciekawym sformułowaniem Magia świąt. Ci najbardziej postępowi mówią, cieszmy się, że jeszcze świąt, a nie zimowej imprezy. Ci, którzy bardziej racjonalnie spoglądają na rzeczywistość i na wszystko, co dzieje się z chrześcijańską tradycją i kulturą stawiają uzasadnione pytanie o znaczenie tego sformułowania.

         Otóż abyśmy dobrze zrozumieli ten przekaz, który nas jest skierowany, warto zadać sobie pytanie o samo znaczenie słowa magia. Aby nie być posądzonym o tak zwane czepianie się, na początek zostawmy zupełnie na uboczu rozumienie katechizmowe magii, jako działanie w którym dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim.

         Spróbujmy poprzez kolejne bloki reklamowe, przyjrzeć się dokładniej owemu sformułowaniu i spróbować wydedukować, co poeta miał na myśli. Przyjrzyjmy się zatem magii w tym znaczeniu potocznym, jako światu pełnemu tajemnic, dobrych wróżek. Rozumieniu magii na sposób niegroźny, potoczny, charakterystyczny dla każdego człowieka w pewnym okresie dzieciństwa.

Wystarczy jednak obejrzeć kilka bloków reklamowych, aby poukładać sobie przedstawiane nam propozycje według trzech słów – kluczy do rozumienia owej magii świąt. Wydają się to być słowa: oczarowanie, zaczarowanie i (najbardziej chyba bolesne) rozczarowanie.

Etap I – oczarowanie. Im bliżej świąt Bożego Narodzenia, tym bardziej kolejne reklamy, które pojawiają się we wszystkich mediach zdają się nam przede wszystkim prezentować nastrój za którym tęsknimy, relacje, których pragnęlibyśmy oraz ludzi, którzy mają nam przypomnieć tych, których kochamy, a przynajmniej tak nam się wydaje. Owe spoty prezentują nam więc zatem nie tyle zalety produktów, które chcą nam sprzedać, ale jakże często uśmiech na twarzach obdarowanych, bliskość rodziny, wspólne spędzanie ze sobą czasu, kontakt międzypokoleniowy,  o który tak trudno na co dzień. Słowem, mamy się poczuć oczarowany, oczarowani ową atmosferą, która ma nas wprowadzić bajkowy świat magii. Jesteśmy więc bombardowani nowymi telefonami, które z całą pewnością wywołają uśmiech na twarzy obdarowanych dzieci czy wnuków, dużymi telewizorami sprzedawanymi po atrakcyjnej cenie, przed którym cała rodzina zasiądzie obejrzeć wspólne familijny film, jeszcze większym pakietem Internetu, który pozwoli nam się cieszyć tym, co mają nam, co mają nam do zaoferowania użytkownicy globalnej Sieci. Oczywiście, pieniądza to nie problem. Pojawiają się bowiem różne oferty kredytów, pożyczek, nawet tych dostępnych już od 190 % RRSO. Czegóż przecież nie robi się dla ukochanego współmałżonka, dzieci, czy wnuków. Nie będą więc problemem dodatkowe wyrzeczenia, kolejne nadgodziny, które sprawią, że jeszcze mniej rodzice będą obecni w domu, bieganie po sklepach i sprawdzanie świątecznych promocji, bo przecież atmosfera i rodzina są najważniejsze.

Etap II – zaczarowanie. Zostajemy więc zaczarowani, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, aby kolejnym wysiłkiem, ograniczeniem i zabieganiem zakupić wymarzone prezenty. Promocje na świąteczny stół, i żywność w okazyjnej cenie przy drożejących produktach też warta jest naszej uwagi, bo przecież owe dwanaście potraw jest na wagę zbawienia. Jak zaczarowani zatem dostajemy swoistego przyśpieszenia, w świątecznej bieganinie po sklepach tracimy umiar i poczucie prawdziwej wartości oferowanych nam produktów, a przecież czekają nas jeszcze domowe porządki. Jednak wciąż oczarowani i zaczarowani marzymy o spotkaniu z bliskimi, uśmiechach dzieci i wnuków, chwili na spokojne przeżycie kilku wolnych chwil ze współmałżonkiem.

Etap III – Wielkie rozczarowanie. Czy pomyśleliśmy kiedyś, dlaczego z naszych supermarketów dyskretnie poznikały już koncerty kolęd, serwowane nam swojego czasu już zaraz po 1 listopada? Zniknęły z supermarketów raczej nie z powodu laicyzującego się społeczeństwa i raczej nie z poczucia sacrum.  Zwyczajnie stały się nieprzydatne w nawoływaniu do świątecznych zakupów, gdyż przestały się już nawet kojarzyć z tym jednym szczególnym wieczorem. Ten bowiem wieczór staje się po świątecznej bieganinie, wydatkach na prezenty wielkim rozczarowaniem. Zaciągnąwszy pożyczki i kredyty, dokonawszy zakupów prezentów, posprzątawszy mieszkanie nie mamy już nawet siły na to, aby przeżyć odpowiednio ten jeden jedyny wieczór. Zresztą Adwentu nie mieliśmy czasu na roraty, rekolekcje adwentowe, przystąpienie do spowiedzi, co znaczy dla nas tak zwane połamanie się opłatkiem? Niezrozumiały zwyczaj, w którym musimy uśmiechać się do tych, z którymi już nic nas duchowo nie łączy. Składamy sobie życzenia oparte o tradycyjny schemat wszystkiego najlepszego i nawzajem. Albo co jeszcze gorzej, Treścią bożonarodzeniowych życzeń jest chwila zapomnienia w tak zwanego sylwestra. Rozczarowani świętami nie mamy czasu ani na pasterkę, ani na wspólne świętowanie przy stole. Elektroniczne gadżety sprawiają, że dzieci znikają pierwsze z przed wigilijnego stołu, aby wypróbować to, co będzie je cieszyło przez kilka tygodni. Część gości limituje spożywane potrawy, aby mieć jeszcze możliwość zjeść cokolwiek na kolejnych przeżywanych tego dnia szybkich wigiliach, a gospodarze też wstają od stołu, aby posprzątać i móc chwilę wyspać się po pracowitym dniu. No może jeszcze ulubiony serial, jakiś konkurs w telewizji, a może telefon albo SMS do tych, którym jeszcze nie zdążyliśmy złożyć życzeń. I chwila odpoczynku. Ktoś z domowników nazajutrz przecież musi dopełnić tradycji i wyszeptać słowa oznajmujące koniec wielkiego rozczarowania: Święta, święta i po świętach.

By złagodzić nam wielkie rozczarowanie, sprytny reklama reklamodawca i tutaj przygotował dla nas już serię propozycji: Jeśli oczarowanie i za czarowanie nas nie spełniło naszych oczekiwań, zawsze możemy sięgnąć po preparat wzmacniający serce. Zjedliśmy za dużo? Tutaj też przecież są środki, które ochronią naszą wątrobę, pomogą na niestrawność aby za jakiś czas znów udać się na zakupy, aby móc spokojnie spożywać kolejny posiłek. Aha, ponieważ trzeba iść do pracy, warto pomyśleć o czymś na kaca albo na ból kręgosłupa lub stawów. Nawet jeśli nie udało nam się w święta polepszyć naszych relacji ze współmałżonkiem, nie ulegajmy pesymizmowi. Kolejna reklama przekona nas, że i na to przecież już są tabletki. Co jednak, jeśli ktoś nie wytrzyma owej magii i przeniesie się prawdziwie do lepszego świata? Cóż, przecież warto było posłuchać wcześniejszych reklam i ubezpieczyć się na życie, aby przypadkiem nie obciążyć naszych bliskich kosztami pogrzebu.

Podsumować ową magię świąt, która nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, jest przychodzącym Chrystusem. Oczy inną drogę, która nie kończy się ani rozczarowaniem, ani nie musimy na niej ulegać oczarowanie lub zaczarowani. On sam przecież powiedział, ja Jestem Drogą, Prawdą i Życiem.  Ta droga prowadzi nas przez wyrzeczenie się zła, duchowe, ćwiczenia zwane rekolekcjami, może nieco więcej czasu dla rodziny, wyrozumiałości dla bliskich, wcześniejszego wstania na roraty. Nie trzeba na niej brać kredytów i zaciągać pożyczek, nie musimy wcale biegać po sklepach w poszukiwaniu promocji i najnowszej elektroniki. Nie trzeba też dodatkowych nadgodzin, aby sfinansować wszystkie nasze pomysły. Jest to droga, na której uświadamiamy sobie, że Jezus jest tym, który przychodzi, aby nas zbawić, wyzwolić także od tych bezsensownych działań, które zabierają nasz czas, rujnują nasze życie i odchudzają nasz portfel. Jest też prawdą. Prowadzi nas do poznania prawdy o sobie i prawdę o Bogu. Spowiedź przyczynek lektura Pisma Świętego pokażą nam prawdziwy obraz tego, czego potrzebujemy i za czym tak naprawdę tęsknimy. Pozwolą również zrozumieć, jak łatwo dajemy się uwieść tym, którzy sprzedając nasze marzenia wciskają nam zupełnie inne produkty.

Wreszcie Życiem, bo On nie tylko przynosi nam życie wieczne, otwiera bramy do raju, ale pozwala także odzyskać to życie, które powierzyliśmy innym, niekoniecznie przyjaciołom, niekoniecznie tym, którzy pragną naszego dobra, a którzy tak sprytnie zbudowali przekaz o magicznych świętach w oparciu o speców od reklamy. A zatem Marana tha, Przyjdź Panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 35, 1-6a. 10)
Sam Bóg przyjdzie, aby nas zbawić

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Szaronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: «Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by was zbawić».
Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło wykrzyknie.
Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na czołach; osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 146, 7. 8-9a. 9bc-10)

Refren: Przybądź, o Panie, aby nas wybawić.
Albo: Alleluja.

Bóg wiary dochowuje na wieki, *
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych, *
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Pan przywraca wzrok ociemniałym, *
Pan dźwiga poniżonych.
Pan kocha sprawiedliwych, *
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę *
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki, *
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

DRUGIE CZYTANIE (Jk 5, 7-10)
Pan jest blisko

Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła.

Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie.
Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie podpadli pod sąd. Oto Sędzia stoi przed drzwiami. Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie.

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Iz 61, 1)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Duch Pański nade mną,
posłał mnie, abym głosił dobrą nowinę ubogim.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 11, 2-11)
Na Chrystusie spełniają się proroctwa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?». Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie».
Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Oto słowo Pańskie.

Przegapiliśmy Proroka

Ileż to razy wzdychamy, że gdyby żył dzisiaj prymas Wyszyński, inaczej wyglądałyby losy Kościoła w Polsce. Być może minione dwa lata, nie byłyby czasem zniechęcania ludzi do chodzenia do Kościoła i osłabiania ich wiary. Słyszy się także tu i ówdzie że autorytet moralny, prawdziwy mąż stanu, człowiek wiary wskazałby nam drogę, którą mamy kroczyć.

Rozglądamy się także dokoła siebie i szukamy, czyli znalazłby się Święty na miarę błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, który ryzykując własnym życiem, broniłby prawdy, upominał się o ludzi, przypominając, aby zło dobrem zwyciężać.

Sięgając do nauczania świętego Jana Pawła II, przypominamy sobie jasną i klarowną naukę na temat małżeństwa i rodziny, ludzkiej płciowości, a także wartość ojczyzny i przyszłość narodu w kontekście obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Wielu z nas żyło w czasie życia świętych i Błogosławionych. Podziwialiśmy ich odwagę, budowali się ich słowami, niekiedy zgrzytali zębami, gdy napominali nas w sposób mocny i zdecydowany, ale ich głos dawał nadzieję.

Dziś słyszy się od wielu ludzi, że jesteśmy zagubieni i pozostawieni sami sobie. Niejednokrotnie nie wiemy, co mamy myśleć o słowach, które słyszymy od największych autorytetów i wezwaniach, które kłócą się z podstawową zasadą elementarnej ludzkiej sprawiedliwości, uczciwości, zasadami wiary, których uczyliśmy się od dziecka i które znajdują uzasadnienie w dwóch tysiącach lat tradycji Kościoła. Narzekamy, że zabrakło nam proroka, kapłana i męża stanu. Oczekujemy, że Niebo ześle nam kolejnych wielkich ludzi, aby nas przeprowadzili przez ten trudny czas, przez tę duchową pustynię, w której żyjemy.

Czyż nie przypomina nam to ewangelicznej sceny, w której uczniowie pytają Jezusa, kiedy nadejdzie Eliasz, aby naznaczyć Mesjasza? Tymczasem Jezus uświadamia im, że przegapili właśnie tego, który w mocy i łasce Eliasza przyszedł, aby zapowiedzieć nadejście sprawiedliwego. Co więcej, Piotr, Jakub i Jan doświadczą na Górze przemienienia obecności nie tylko Eliasza, ale także Mojżesza Prawodawcy. To tam będą prosić, aby mogli postawić trzy namioty dla Jezusa, Mojżesza i Eliasza i pozostać w ich obecności. Po upływie jednak czasu, kiedy Jezus zawiśnie na krzyżu, pouciekają w panice jedynie Jan pozostanie na Golgocie, nie do końca rozumiejąc, co dokonuje się na jego oczach.

Trudno jest rozpoznać czas łaski i zmiłowania. Napełnieni pragnieniem powrotu ziemskiego raju oczekujemy kogoś, kto nam zbuduje niebo na ziemi. Tymczasem prorocy, których posyła nam Bóg, wskazują nam na niebo. Uczą, że przez ten trudny czas życia na ziemi trzeba przejść w pełni łaski w swojej duszy, uciekając się do Boga, Jemu bezgranicznie ufając i będąc niezwykle ostrożnym w stosunku do tych, którzy właśnie tutaj, na ziemi oczekują wiecznego spełnienia. Mieć zdrowy dystans do wszystkich, którzy zapewniają nas, że pokój bezpieczeństwo przyjdzie to ze Wschodu to z Zachodu, którzy w stolicach obcych narodów upatrują zbawienia.        Cóż zatem powiemy Najwyższemu, kiedy staniemy przed Nim, a On zapyta nas, co uczyniliśmy z prorokami, których do nas posyłał? Czy szliśmy za ich głosem i składali naszą nadzieję w Panu, czy też błądziliśmy, dając posłuch tym, którzy bez talii nasze ucho.

Obyśmy nie dali się zwieść tym, którzy w miejsce Boga postawili człowieka sparodiowanego na wzór wszelkiego grzechu i chcą, abyśmy wszyscy oddawali mu pokłon.

Marana tha – przyjdź Panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Syr 48, 1-4. 9-11)
Eliasz przyjdzie powtórnie

Czytanie z Mądrości Syracha.

Powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień.
Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że do ciebie jest podobny?
Ty, który zostałeś wzięty w wirze ognia, na wozie zaprzężonym w ogniste rumaki. O tobie napisano w karceniach dotyczących przyszłości że masz uśmierzyć gniew, zanim zapłonie, by zwrócić serce ojca do syna i pokolenia Jakuba odnowić.
Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 80, 2ac i 3b, 15-16, 18-19)

Refren: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.

Usłysz, Pasterzu Izraela, *
Ty, który zasiadasz nad cherubami!
Wzbudź swą potęgę *
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy, †
nad synem człowieczym, *
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 3, 4c. 6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;
wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 17, 10-13)
Eliasz już przyszedł, a nie poznali go

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?». On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Oto słowo Pańskie.