Dzienne archiwum: 3 grudnia 2022

Opatrzone rany

Dlaczego istnieje zło na świecie, skoro Miłosierny Bóg pragnie dla człowieka pokoju i miłości? To nie tylko jedno z najstarszych pytań, jakie nurtuje ludzkość w odniesieniu do Boga, ale także powtarzający się, jak zdarta płyta argument ateistów przeciwko wierze. Od wieków tłumaczymy sobie istnienie zła tajemnicą ludzkiej wolności podarowanej człowiekowi, lecz tych, którzy tego zła doświadczają owa odpowiedź jakże często nie zadawala.

         Niezwykle trudno przyjmuje się jakiekolwiek wytłumaczenie, kiedy bolą rany i człowiek w swojej perspektywie nie widzi trwałego pokoju. Nie chcemy o tym pamiętać, kiedy strzelamy konflikty. Przystępując do wojny, albo mamy nadzieję na rychłe jej zakończenie, zdecydowaną obronę, bądź też wydaje nam się, że jest to jedyny sposób do osiągnięcia naszych celów strategicznych.

         Owszem, obrona konieczna jest czymś oczywistym. Nie zmieni jednak wiąże się z istnieniem grzechu na świecie i tajemnicą ludzkiej wolności. Agresor, który podnosi zbrodniczą rękę na swojego brata przecież nie czyni tego w dobrej wierze, nie chce osiągnąć swoich celów drogą miłości Boga i bliźniego. Nie wydaje mu się, że pokojowe rozwiązanie będzie korzystne. Zakłada odniesienie ran, ofiary także po swojej stronie, decyduje się na zło, bo ma nadzieję na osiągnięcie jakiegoś trwałego dobra.

         Niestety, to co widzimy w relacjach między państwami, narodami, to samo dzieje się między ludzkimi jednostkami, rodzinami, rodami, plemionami. Zło wypływa z głębi ludzkiego serca. Rozlewa się po świecie, dzieli rodziny, konfliktuje brata i siostrę, męża i żonę, ojca i matkę.

         Kiedy powołujemy się na wolność daną nam od Boga, na nic zdają się tłumaczenia, że zły wybór to droga do unicestwienia owej wolności. Nie chcemy przyjmować argumentów, że wolność może stanowić śmiertelne zagrożenie dla samej siebie, jeśli wiąże się z wyborem grzechu, jeśli odmawia trwałego uznania Boga jako pana wszechrzeczy, jeśli nie chce podporządkować się jego władztwu i prawodawstwu.

         Gdzie więc jest nadzieja dla świata, który w imię wolności dokonuje zła? Świata, który nie może wyleczyć swoich ran i ciągle jakby odnawia to, co już przez wieki przerabiał w swojej historii. Końcówka pierwszego tygodnia Adwentu ukazuje nam się wasza, jako tego, który wymienił Boga uleczy rany ludzkości krok to właśnie powrót do Chrystusa, podporządkowanie się jego prawu, przyjęcie go jako pana i zbawiciela, uznanie jako króla wszechświata prowadzi nas do tego, że ludzkie rany wreszcie będą mogły się zabliźnić. Rezygnacja z własnej pychy, ograniczenie własnych ambicji, które prowadzą nas do sprzeciwienia się Bogu, uznanie w Chrystusie Tego, który jako jedyny dzierży władzę nad światem to jedyna droga do ustania wojen i trwałego pokoju. Żadne fałszywe kompromisy, żadne ideologie i ordynarne kłamstwa o kilkudziesięciu płciach i równouprawnionych związkach partnerskich nie przyniosą pokoju. Wolność bowiem domaga się uszanowania prawdy. Zatem w tym adwentowym klimacie wypada nam raz jeszcze powtórzyć Marana tha. Przyjdź, panie Jezu.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 30, 19-21. 23-26)
Bóg zlituje się nad swoim ludem

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela: Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło okaże ci On łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci.
Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, a oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: «To jest droga, idźcie nią!», jeśli chciałbyś iść na prawo lub na lewo.
On ześle deszcz na zboże, którym obsiejesz rolę, a pokarm z plonów ziemi będzie soczysty i pożywny. Twoje trzody będą się pasły w owym dniu na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została starannie przewiana.
Dojdzie do tego, że na każdej wysokiej górze i na każdym wyniosłym pagórku będą strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy padną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca będzie siedmiokrotne, jak światło siedmiu dni, w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 147, 1-2, 3-4, 5-6)

Refren: Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu.
Albo: Alleluja.

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu, *
słodko jest Go wysławiać.
Pan buduje Jeruzalem, *
gromadzi rozproszonych z Izraela.

On leczy złamanych na duchu *
i przewiązuje ich rany.
On liczy wszystkie gwiazdy *
i każdej imię nadaje.

Nasz Pan jest wielki i potężny, *
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych, *
karki grzeszników zgina do ziemi.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Pan naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem, On nas zbawi.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 9, 35 – 10, 1.5.6-8)
Jezus lituje się nad znękanymi

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.
A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza.
Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości.
Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

Oto słowo Pańskie.